ŻEGOCINA - TEKSTY  ŹRÓDŁOWE

    W zbiorach archiwum parafialnego w Żegocinie można znaleźć opis działań wojennych z okresu I wojny światowej sporządzony przez Marcina Krawczyka z Łąkty Górnej.

Opisy zdarzeń wojennych w Żegocinie i okolicy w 1914 r.

    
Rosjanie wkroczyli do Rajbrotu, zajęli okoliczne lasy, prowadząc ożywioną działalność patroli Kozaków, których mocno ostrzeliwano z broni maszynowej, ręcznej, a też i artylerii stojącej na polach dworskich. W dniach następnych walki toczyły się na Królówce, Połomiu i we wsi. Rosjanom udało się przerwać linie obronne oddziałów węgierskich, a nawet i zabrać wielu jeńców.

     W tym czasie zdarzył się wypadek jeszcze długo wspominany po wojnie, a mianowicie jeden ze szrapneli austriackich trafił w ukryty przed Rosjanami połeć słoniny, co wzbudziło wesołość wśród nich, a nawet naśmiewano się, że Austriacy strzelają słoniną.

     Po kilku dniach Rosjan wyparła kawaleria węgierska przy silnym oporze w rejonie kościoła i Żarnówki, gdzie na pomoc przyszły wojska pruskie. Po skończonej walce około 4 po południu Żegocina została oczyszczona z Rosjan, a Żarnówkę zajęli Prusacy. Pobojowisko przedstawiało okropny widok, pola pokryte zabitymi Prusakami, Rosjanami, Austriakami. Obok mnóstwo broni i materiałów zrabowanych poprzez Rosjan i ukrytych w okopach. Wojska nie mogąc sobie poradzić z chowaniem zabitych, zmusiły do tego chłopów pod kierownictwem wójta Szymona Piecha.

     W 1917 r. Urząd Wojskowy w Wiśniczu podał, że w okolicy Żegociny pochowano 59 Austriaków, 592 Niemców i 172 Rosjan. 

[powrót]