ŻEGOCINA - TEKSTY  ŹRÓDŁOWE NR 44

Zeszyst z historią ruchu ludowego na terenie Gminy Trzciana.

Zeszyst z historią ruchu ludowego na terenie Gminy Trzciana.

    W przekazanym przez sekretarza Koła ZBoWiD w Żegocinie p. Kazimierza Fąfarę Archiwum Społecznemu Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Żegocińskich im. Czesława Blajdy materiałów archiwalnych, znajduje się zeszyt, z ręcznie napisaną historią ruchu ludowego na terenie dawnej gminy Trzciana.
    Autorami opracowania wykonanego w styczniu 1966 roku są:
Dziedzic Szymon z Bytomska, Janiczek Józef z Żegociny, Łapczyński Józef z Kierlikówki i Kępa Jan z Bytomska. Wszyscy byli członkami kierownictwa konspiracyjnego Stronnictwa Ludowego z czasów okupacji niemieckiej z terenu gminy zbiorowej Trzciana. 

Materiały do historii z okresu II wojny „Rocha” na terenie gminy Trzciana pow. Bochnia wg wskazówek.
1) Przed wojną na terenie gminy działały:
Stronnictwo Ludowe, Wici, B.B.WR (Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem), Koła Stronnictwa Ludowego oraz „Wici”, były w następujących wsiach: Trzciana, Leszczyna, Łąkta Dolna, Łąkta Górna, Bytomsko, Rozdziele, Żegocina, Bełdno, Kamionna, Kierlikówka, Rdzawa, Ujazd. Należało do nich 70% chłopów. Koła „Wici” były również we wszystkich wsiach za wyjątkiem Kierlikówki, Rdzawy i Ujazdu. Najliczniejsze „Wici” były w Łąkcie Dolnej, Łąkcie Górnej, Bytomsku, Żegocinie, Rozdzielu. B.B.W.R. miało tylko kilkanaście ludzi, urzędników i rencistów.

2)Trójka polityczna gminna została powołana i zaprzysiężona przez członka Trójki Powiatowej Samka Wojciecha, Duszę Andrzeja w Kobylu w marcu 1940 r. a Janiczek Józef w Pogwizdowie.

3) Pierwszemi członkami Trójki Gminnej byli:
1. Dziedzic Szymon z Bytomska ps. „Drozd”
2. Janiczek Józef z Żegociny ps. „Jaskółka”
3. Klęsk Szczepan z Łąkty Dolnej
    Po dokonanej zmianie w jesieni 1941 r. na miejsce Klęska Szczepana, zaprzysiężono do Trójki Łąpczyńskiego Józefa z Kierlikówki ps. „Łubek”. Podział terenem gminy był następujący: „Drozd” (Dziedzic) organizował wsi: Bytomsko, Łąktę Górną, Łąktę Dolną i Leszczynę, „Jaskółka” (Janiczek) wsi: Żegocina, Rozdziele, Bełdno i Kamionna, „Łubek” (Łapczyński) wsi: Kierlikówka, Rdzawa, Ujazd i Trzciana. Zastępcami członków Trójki byli: „Drozda” zast. Kępa Jan z Bytomska ps. „Młot”
„Jaskółki” Karol Wilk z Żegociny ps. „Wóz”, Łubka Dębosz Mikołaj z Kierlikówki ps. „Darnia” także z Kierlikówki. Wszyscy byli przed wojną działaczami Stronnictwa Ludowego, a „Drozd” i „Jaskółka” również i działaczami „Wici”. Pracę konspiracyjną prowadzili wszyscy od zaprzysiężenia tj. od marca 1940 r. do wyzwolenia w styczniu 1945 r. Przewodniczącym Leśniczówki był „Drozd” Dziedzic Szymon a zastęp. „Jaskółki” i „Łubek”. „Drozd” (Dziedzic Szymon) powołał i zaprzysiężył do Trójki politycznej Kępę Jana z Bytomska ps. „Młot”, Bobowskiego Mikołaja z Bytomska ps. „Buk” i Jakubczyka Jana z Bytomska ps. „Jabłoń”. Do Ludowej Straży Bezpieczeństwa „Drozd” powołał Kępę Michała z Bytomska ps. „Kamień”, Rozuma Michała z Bytomska ps. „Rogal”, Jędrzejka Józefa z Bytomska ps. „Jodla”. Na drużynowych jednej drużyny „Drozd” powołał Piecha Józefa z Bytomska ps. „Sęk”, Kępę Stanisława z Bytomska ps. „Klin”, Mroza Michała z Bytomska ps. „Dym”. Razem skład drużyny z Bytomska był 12 ludzi. Do Zielonego Krzyża na sanitariuszki „Drozd” zaprzysiężył i powołał następujące osoby: Fąfarę Julię obecnie Dziedzicową ps. „Fiołek”, Krawczyk Janinę ob. Kępową ps. „Stokrotka”, Matras Karolinę z Bytomska ps. „Malwa”.

Wieś Łąkta Górna
Skład Gajówki w Łąkcie Górnej był następujący: Mikulski Franciszek ps. „Dąb”, Mikulski Franciszek ps. „Olcha” nie żyje.
Członkowie Ludowej Straży Bezpieczeństwa
Dziedzic Franciszek ps. „Gruszka”, Janiczek Leon ps. „Olcha”, Dziedzic Wawrzyniec ps. „Dzik” nie żyje.
Komendantem B.Ch. z Łąkty Górnej był
Orzeł Władysław ps. „Wrona”, Łyszczarz Mikołaj ps. „Jasień” ( drużyny),
Zielony Krzyż
Gądek Władysława ps. „Goździk”, Mikulska Genowefa obec. Juszczyk ps. „Stokrotka”, Maduzia Stefania ps. „Malina”, Kępa Wanda ps. „Woń” obec. Janiczkowa.

Wieś Łąkta Dolna
Trójka polityczna ps. „Gajówka”
Czech Adam ps. „Czyżyk”, Kowalski Mikołaj ps. „Kukułka”, Nizioł Jan ps. „Mały”.
Skład Ludowej Straży Bezpieczeństwa
Szewczyk Jan ps. „Szajka” nie żyje, Holota Konstanty ps. „Jeż”,
Oddz. B.Ch. druż. Dudzic Jan ps. „Król”, zast. Tadeusz Nowa ps. ??

Wieś Leszczyna
Trójka polityczna ps. „Gajówka”
Brzegowy Józef ps. „Płóg”, Zdebski Franciszek ps. „Wierzba”, Gadzina Józef ps. „Przepiórka”.
Kom. L.S.B.
Puchała Jan nr 92 ps. „Osika”, Puchała Jan nr 28 ps. „Wrona”.
Skład drużyn w Leszczynie
Więcław Józef ps. ??, Tatko Józef ps. ??, Duś Władysław ps. „Brzoza”.

Rejon „Jaskółki” (Janiczka Józefa) Żegocina
Pseudonim Gajówka
Wilk Karol ps. „Wóz”, Janiczek Władysław ps. „Woda”, Waligóra Błażej ps. „Wilga” nie żyje,
Noszkiewicz Łukasz ps. „Mocny” nie żyje.
Komenda Ludowa Straży Bezpieczeństwa wieś Żegocina
Gajewski Franciszek ps. „Borys”, Boczek Jan ps. „Giętki”, Janiczek Michał ps. „Zielony” nie żyje, Pączek Aleksander ps. „Czarny”, kom. B.Ch. Dudzic Leopold ps. „Motyl”, Mrugacz Stanisław ps. „Sikora”, Kępa Tadeusz ps. „Karpiel”.
Polski Zielony Krzyż
Janiczek Rozalja obec. Chojecka ps. „Jaśmin”, Burkowicz Anna ps. „Asteria”, Kępa Anna ps. „Karmin”, Wilk Katarzyna ps. „Wiśnia”.

Wieś Rozdziele trójka polityczna Gajówka
Szewczyk Kazimierz ps. „Karcz” nie żyje, Paruch Franciszek ps. „Myszołów”, Szewczyk Jakub ps. „??
Kom. oddz. L.S.B. w Rozdzielu
Paruch Marian ps. „Paproć” nie żyje, Paruch Karol ps. ??
Oddz. B.Ch. Durbas Stanisław ps. „Orzech”, Dudziak Władysław ps. „Japlasz”, Szewczyk Jan ps. „Kot”, Szewczyk Rozalia ps. „Szerotka”.

Wieś Bełdno ps. Gajówka
Grabowski Stanisław ps. „Jaskółka”, Rosiek Józef ps. „Szczygieł”, Jachymczak Wojciech ps. „Mścisław”.
Oddz. L.S.B. w Bełdnie
Klęsk Walenty ps. „Sikora” nie żyje, Waligóra Mikołaj ps. „Waga”, drużynowy Rogala Kasper ps. „Skok”, Pączek Jan ps. „Sokół”,

Wieś Kamionna ps. Gajówka Trójka politycznej
Dusza Andrzej ps. „Derkacz” nie żyje, Mroczek Franciszek ps. „Mróz”, Grabiasz Jan ps. „Gruszka” nie żyje.
Rejon Łapczyńskiego Józefa ps. „Lubek”

Wieś Kierlikówka ps. Gajówka
Łapczyński Józef ps. „Łubek”, Dębosz Józef ps. „Dąb”, Dębosz Mikołaj ps. „Dania”.
Oddz. Bat. Chłops.
Kasztulski Adolf ps. „Kozioł”, Łapczyński Błażej ps. „Burza”

Wieś Rdzawa ps. „Gajówka” Trójka polityczna
Mroczek Ludwik ps. „Mrówka”, Hojda Franciszek ps. „Chak” 1 drużyna.
Oddz. Bat. Chłop. Natanek Dominik ps. „Niedźwiedź”.

Wieś Ujazd ps. „Gajówka” Trójka
Łapczyński Jan ps. „Łabędź”, Kowalczyk Walenty ps. „Kozioł”, Gumuleński Wicenty ps. „Guma”, Mrugacz Marcin ps. „Miły” dow. drużyny.

Wieś Trzciana ps. „Gajówka” Trójka polityczna
Sobczyk Walenty ps. „Sokół”, Paszkot Marcin ps. „Przepiórka”, Ujeński Jan ps. „Lampart”, L.S.B. Roman Walenty ps. „Lew”, Kącki Wilhelm ps. „Drozd”, Łyduch Teofil ps. „Sokół”.
Drużynowi Bat. Chłop.
Sekuła Stanisław ps. „Znak”, Łyduch Henryk ps. „Gałązka”, Kącki Wilhelm ps. „Drozd”.

6) Lustracje Leśniczówek przeprowadzali: Jakiełek Wojciech i Kabat Mieczysław, daty nie przypominam.

7) Zdrajcą wpisanym na czarną listę był niejaki Pałka Ludwik zam. w ten czas w Bytomsku, pochodził z Górnego Śląska od Mikułowa czy Łazisk. Miał dokumenty niemieckie z fotografią w mundurze wermachtu i był konfidentem. Donosił telefonicznie do gestapo i żandarmerii w Bochni z poczty w Żegocinie. Świadkiem tego był kierownik poczty w Żegocinie ob. Liszka. Donosy dotyczyły posiadania broni, uboju nielegalnego handlu i innych gospodarczych przestępstw i sabotaży. Na jego donosy we wsi Bytomsko, w grudniu 1944 r. przyjechało gestapo i SS z Krakowa. Przeprowadziło wielką rewizję i obławę we wsi Bytomsko, u kilkunastu chłopów, w tym i działaczy „Rocha” jak Dziedzica .
Szymona, Bobowskiego Mikołaja i Juszczyka Juliana. Przy pomocy granatowej policji, jednak na skutek uprzedzenia nas przez granatową policję o obławie i rewizji podejrzani zdążyli pousuwać niebezpieczne materiały i opuścić wieś. Dzięki czemu rewizje nic nie wykazały i aresztowani niektórzy starcy, kobiety zostali zwolnieni. Temże Pałka również wykrył dezertera austryjackiego ukrywającego się w Rozdzielu za lipami, i aresztując go, oddał w ręce żandarmerii niemieckiej do Bochni. Konfiskował ludności żywność, jak kury, masło, jajka ogółem i inne artykuły żywnościowe. Został ujęty w sierpniu 1944 r. przez oddział specjalny i miał być rozstrzelany, po wydaniu wyroku. Nim jednak uzyskano wyrok od władz kompetentnych zdążył jednak uciec z aresztu przez nieostrożność dozorującego partyzanta, Do zdrajców i szkodników należeli również na terenie gminy Trzciana, komendant policyji granatowej w Trzcianie Malinowski który został rozstrzelany przez AK oraz Targownik (kulczykarz) żywego inwentarza w Trzcianie, który również został powieszony przez AK, na mocy wyroków podziemnych Leśniczy w Żegocinie Kaczmarczyk Józef również był szkodnikiem i zdrajcą: bił chłopów, karał, pobierał łapówki, sprawdzał tzn. forseus na rewizję za drzewem oraz na furmanów opornych do wywózki drzewa z lasu. Tenże Kaczmarczyk wykrył ukrywających się Żydów w bunkrze leśnym, nad wsią Bytomską w 1943 r. i sprowadził Niemców którzy wystrzelali 7 Żydów a tylko dwóch uciekło. Oddział specjalny poszedł aresztować Kaczmarczyka i oddać go pod sąd, ale godzinę wcześniej uciekł.
Do zdrajców należał także Kowalski Jan z Łąkty Dolnej (przydomek Poła) według opinii ludności i jego był foldoiczerem i zdradzał ludność doradzając Niemcom gdzie są nadwyżki zboża u chłopów a szczególnie znęcał się nad Żydami, co zeznaje naoczny świadek Dudzic Jan jak w roku 1943 wiosną w pewnym dniu w godzinach południowych udawała się nieznana żydówka z dwojgiem małoletnich dzieci chłodna i głodna, przechodząc w kierunku na północ koło domu zeznającego świadka Dudzica Jana prosząc matki Dudzica o jałmużnę. Po spożyciu posiłku przez matkę żydówkę z dziećmi prosiła o wskazanie kierunku Bochni do miejscowości Królówka, po wskazaniu jej kierunku ruszyła z dziećmi w drogę, przechodząc przez wieś Łąktę Dolną. Tenże Kowalski spotkał ją w otwartym polu, wylegitymował i sterroryzował żydówkę. Następnie odprowadził matkę z dziećmi do władz niemieckich w Trzcianie gdzie ich aresztowano. A następnie wywieziono i rozstrzelano.

8) Na terenie gminy nie było wysiedlenia ludności poza rodzinami żydowskimi, natomiast byli wysiedleńcy z poznańskiego. Od grudnia 1939 r. w przybliżonej ilości około 100 ludzi oraz wysiedleńcy z Warszawy po upadku powstania, sami staruszkowie około 60 ludzi na gminę. Pomoc Trójek „Rocha” dla tej ludności polegała na tym, że przez odpowiednią propagandę ludność miejscowa, we wszystkich wsiach gminy, przyjęła wysiedleńców i zapewniła im wszystkim mieszkanie oraz wyżywienie, takie na jakie ówczesne warunki pozwalały. Aż do czasu wyzwolenia. Podczas pobytu wysiedleńców część ich wyjechała na roboty do Niemiec.
Zimą w 1944-45 r. kiedy oddziały B.Ch. odbijały i konfiskowały Niemcom zboże i bydło kontyngentowe, część tych produktów była rozdzielana pomiędzy ludność wysiedloną, część dla najbiedniejszej ludności miejscowej a część na wyżywienie oddziałów partyzanckich znajdujących się na terenie gminy. Pamiętano także o inteligencji polskiej. Dla przykładu podajemy ze skonfiskowanego zboża w magazynach zbożowych w Trzcianie, w grudniu 1944 r. „Drozd” dostarczył 1 tonę żyta do byłego dyrektora gimnazjum w Bochni ob. Galasz, dla nauczycielstwa polskiego w mieście. Ponadto Gajówki przeprowadzały często zbiórki wśród ludności wiejskiej na tzw. Fsz. R.G.O. który był przeznaczony na pomoc rodzinom aresztowanych i ukrywających się Polaków tzw. spalonych. Do takich spalonych należał ob. Mostak Wład. ps. „Błyskawica” działacz komunistyczny z Bochni, który od 1943 r. był ukrywany początkowo w Bytomsku u „Młota” Kępy Jana, następnie w Żegocinie u Parucha Mariana ps. ?? i u Sroki Karola ps. „Stary” tzn. za Lipami. W roku 1944 tenże Mostek był włączony do oddziału specjalnego.

9) Na terenie „leśniczówki” byli ukrywani czasowo jeńcy radzieccy 7 osób którzy uciekli z niemieckiego obozu z Bochni. Przechowywani byli w Bytomsku u „Młota” Kępy Jana, następnie zostali przekazani na teren pow. Limanowa, gdzie przebywały zgrupowania partyzantki radzieckiej. Również byli przechowywani skoczki polscy z angielskiego samolotu postrzelonego nad Bochnią 17 sierpnia 1944 r., kiedy wracał z nad Warszawy. Jeden z tych skoczków zginął w Wsi Łąkta Górna i został pochowany manifestacyjne na cmentarzu w Żegocinie. Ludność miejscowa sprawiła mu trumnę i wspaniały pogrzeb. Drugi skoczek rodem z Wileńszczyzny znalazł się w oddziale specjalnym B.Ch. pod dowództwem Jarosza Jana ps. „Jastrzębiec”, zaś innych trzech skoczków dostali się do grupy AK i przebywali w Rdzawie, a samolot zawrócił na Bochnię i spadł gdzieś w Baczkowie. Po kilku dniach skoczkowie skontaktowali się razem i powędrowali do Włoch, skąd przylatywali nad Warszawę. Zdjęcie pamiątkowe oddziału B.Ch. który odnalazł skoczka z Wileńszczyzny jest zamieszczone w albumie „Bataljony Chłopskie” wydanego przez zakład historii przy N.K. Z.S.L. w Warszawie. Na teren „Leśniczówki” przybył również i przebywał przez 2 dni oddział AK pod dowództwem rotmistrza „Dzika” w sile 60 l. i był żywiony i zaopatrywany w żywność przez „Drozda” kosztem Gajówki z Łąkty Górnej i Bytomska. Oddział ten został przeprowadzony na teren pow. Myślenice gdzie został rozbity przez Niemców.

10. Żydów przechowywał do czasu wyzwolenia Nowak Karol tzw. (za paryją) członek B.Ch. w Łąkcie Dolnej: Ebner Esterę i Jankiela Mendla, którzy obecnie przebywają w Anglii. Był też przechowywany Żyd u Dziedzic Małgorzaty w Bytomsku, ale został zabrany przez Niemców i granatową policję gdyż był nieostrożny i pokazywał się w dzień ludności. Było udzielane dużo pomocy ludności żydowskiej, ale jednak zostali wyśledzeni i wychwytani przez Niemców i granatową Policję. W Żegocinie koło „Patrówki” rozstrzelano troje Żydów tj. jedną rodzinę, przychodnią znalezioną przez Niemców w domu po Żydach u tzw. „majorki”. Żydów tych znaleziono, gdyż na strychu uczynili wielki płacz, zwołano ich ze strychu i już uprzednio wykopanych grobach ich ustawiono. Komendę drużyny egzekucyjnej obejmował „Bek” kom. policji SS Niemiec w Trzcianie z towarzyszącymi mu policjantami pol. granatowej. Po dokonaniu egzekucji zabitych pochowano. Jednego zaś Żyda schwytano na szosie idącego w stronę Rozdziela przez Szticpókt zastrzelono go na gruncie Kusków w Żegocinie. Rodzinę żydowską Kanarków złapał policjant granatowy „Mudry” odstawił ją do gminnego aresztu w Trzcianie skąd mieli być odesłani do pow. kom. SS w Bochni rozstrzelano jeszcze przed przywiezieniem do Powiatowej Komendy Żandarmerii w Bochni, w Wiśniczu Nowym.

11) Na terenie naszej gminy nie było żadnych wsyp, z tego też powodu nie było żadnych aresztowań.

12) Wymienione w pkt. 8 objętych pomocą był. Dyrektora Gimnazjum w Bochni ob. Galasa.

13) Poza ruchem ludowym na terenie gminy Trzciana istniał początkowo związek Walki Zbrojnej który następnie przemianowano na Armię Krajową. Organizację tą zapoczątkowali pracownicy aparatu urzędu gminnego w Trzcianie jak: Kita, Piotrkowski, Domagała i inni byli oficerowie Wojska Polskiego. Zmobilizowani do swej organizacji w pierwszym rzędzie sołtysów wsi z któremi mieli kontakty urzędowe dogodne. Sołtysi następnie dobrali po dwóch ludzi ze wsi do swych trójek. Później organizacją tą objęto szersze warstwy społeczeństwa, prawie wszystkich nauczycieli, różną inteligencję przebywającą na terenie gminy i byłych podoficerów Wojska Polskiego a nawet byłych żołnierzy którzy nie dostali się do obozów jenieckich. Ogólny stan tej organizacji ocenialiśmy w ów czas na około 100 ludzi w gminie. Głównym dowódcą AK był nauczyciel w Łąkcie Górnej Skumiel Leon ps. „Murzynek”. Bliższych informacji o nich nie mieliśmy. Wiadomem nam było że należeli do nich: z Bytomska Gomułka Andrzej ps. „Cezar” sołtys ludowiec, Grabiasz Władysław ps. „Wisła” i Tyndel Andrzej ps. nie pamiętam. W Żegocinie Kuska Stanisław sołtys, Kępa Ludwik. W Łąkcie Górnej Skumiel kier. szkoły, Orzeł Stefan, Struś Jan. W Łąkcie Dolnej Błoniarz Wojciech sołtys, Holota Konstanty itp. W Bełdnym Sroka Władysław, Grabiasz Feliks, Kozak Jan. W Rozdzielu Adamczyk Jan. Była również organizacja narodowców NSZ, obliczaliśmy ich liczbę na około 5 ludzi. Obejmowali wsie Ujazd, Rdzawę, Trzcianę i Bełdno. Resztę sił mieli w gminie Łapanów w Zbydniowiu. Z nazwisk był nam znany tylko Wilowski z Ujazdu. Zimą z 1944 r. na 45 r. na terenie gm. Trzciana działała również partyzantka radziecka w sile około 40 ludzi. Przechodzili często z Iwkowej pow. Brzesko, przez Bytomsko, Żegocinę i Rozdziele na teren powiatu Limanowa i z powrotem. Byli przez nas Częściowo zaopatrywani w żywność a częściowo rekwirowali sami.

14) „ROCh” współpracował częściowo z AK. Wymieniano amunicję i broń, ostrzegano się wzajemnie o grożących niebezpieczeństwach, obław czy aresztowań, jak również wypożyczano sobie prasy konspiracyjne.

15) Kursy odbywały się: ideologiczny dla przewodniczących Trójek gromadzkich u Wilka Karola ps. „Wóz” w Żegocinie jesienią 1943 r. Był wykładowcą Ryncarz Władysław ps. „Dąb”. Wojskowych dowódców drużyn B.Ch. w maju 1944 r. u Jędrzejka Józefa w Bytomsku, wykładowcą był Jarosz Jan ps. „Jastrzębiec” kom. B.Ch. Oraz wiosną 1943 r. kurs dla oddziału dywersyjnego w Rozdzielu u Parucha Mariana, wykładowcą był Baczkowski Wiktor ps. „Kain”.

16) Gminna Komenda S.Ch. została wytypowana przez „Leśniczówkę” i zaprzysiężona przez Ryncarza Władysława ps. „Dąb” Komendy powiatowej w maju 1941 r. w składzie: Szewczyk Leon ps. „Piorun” z Rozdziela komendant, Szewczyk Jan ps. „Szajka” z Łąkty Dolnej i Roman Walenty ps. „Lew” z Trzciany, zastępca komendanta. Po śmierci „Pioruna” w dniu 27 października 1944 r. komendantem Ludowej Straży Bezpieczeństwa był Roman Walenty ps. „Lew” aż do wyzwolenia. Komenda Gminna B.Ch. powołana w 1942 r. w składzie: komendant Sajdak Stefan ps. „Ryś” z Rozdziela, zastępca kom. Dudzic Leopold ps. „Motyl” z Żegocina 3 dr.,. Piech Józef ps. „Sęk” z Bytomska1 dr., Łyszczasz Mikołaj ps. „Jasień” Łąkta Górna 1 dr. Łąkta Dolna Dudzic Jan ps. „Król” 1 druż.

17) Ogólny stan liczbowy S.Ch. na terenie gminy Trzciana przedstawiał się następująco:
a) B.Ch. przeszkolonych wojskowo było około 250 osób z podziałem następujących wsi:
Rozdziele 3 drużyny, Żegocina 3 drużyny, Bełdno 1 drużyna, Bytomsko 1 drużyna, Łąkta Górna 2 drużyny, Łąkta Dolna 1 drużyna, Leszczyna 3 drużyny, Trzciana 3 drużyny, Ujazd ??, Rdzawa 1 drużyna, Kierlikówka 2 drużyny. Razem 250 osób.
b) L.S.B. około 60 ludzi w każdej wsi od 3 do 7 osób, wymienionych w składzie organizacyjnym danej wsi, z podaniem komendantów i zastępców.
18) Oddział specjalny powołany początkowo wiosną 1942 r. przez komendanta gminnego Ludowej Straży Bezpieczeństwa „Pioruna” przedstawiał się następująco: Pietras Stanisław ps. „Indianin”. Następnie wiosną 1944 r. został powołany i przeorganizowany w następujący sposób: komendant Obroślak Stefan ps. ”Orlik” sierżant z Trzciany, Ryba Antoni ps. „Mewa” z Trzciany, Ujeński Jan ps. „Lampart” Trzciana, Widełko Feliks ps. „Koniczynka” Muchówka, Burkiewicz Bronisław ps. „Gałązka” z Połomia, Zięba Józef ps. „Orzeł” z Rozdziela, Juszczyk Julian ps. „Nóż” z Bytomska Łapczyński Błażej ps. „Burze” Kierlikówka oraz pozostali wyżej wymienieni i „Indianin”. Razem 12 osób. W miesiącu lipcu 1944 r. „Jastrzębiec” przyprowadził na teren gminy Trzciana konkretnie do wsi Rozdziele oddział K.O.S. składający się z 6 ludzi, pod dowództwem plutonowego „Rysia” z uzbrojeniem maszynowym „Steny”. Nawiązaliśmy umowę z tym oddziałem ażeby połączyć razem nasz miejscowy O.S z dotychczasowym uzbrojeniem 4 karabiny ręczne i 3 pistolety krótkie, z oddziałem K.O.S. i razem zdobywać broń, a zdobytą bronią mieliśmy się wspólnie dzielić w przyszłości na oba oddziały. Dowództwo nad połączonemi oddziałami objął sam „Jastrzębiec” a drużynami dowodzili „Ryś” i „Orlik”. Tak wzmocniony oddział powiększał się z dnia na dzień o miejscowych „Bechowców” i napływających również z północnej części powiatu, dokonał kilka śmiałych napadów na Niemców wycofujących się ze wschodu. I tak w dniu 14 VIII 44 r. napadnięto na kolumnę taborów niemieckich przejeżdżających arterią z Limanowej do Bochni, w miejscowości Rozdziele na tzw. Widomej i zdobyto 1 furmankę parokonną z amunicją i granatami oraz innym sprzętem wojskowym potrzebnym dla naszego oddziału. W akcji tej został zabity jeden Niemiec, a jeden wzięty zaś do niewoli. Jeńca wypuszczono aby szedł do swojego dowództwa i poświadczył że to nie miejscowa ludność napada na Niemców tylko regularne wojsko Polskie, ażeby uniknąć zemsty na miejscowej ludności. To poskutkowało ale w dniu 15 VIII 44 r. Niemcy zorganizowali obławę na nasz oddział, więc musieliśmy się wycofać przed przewagą niemiecką na teren powiatu Limanowa. Przechodząc przez wieś Kamionka Mała napotkaliśmy na patrol żandarmerii 3 osobowy, który rekwirował chłopom ziemniaki, tłuszcz i mąkę i znów zastrzelono 1 żandarma, 1 rozbrojono a trzeci uciekł. Zdobyto również furmankę parokonną. Ponieważ znów żandarmeria konna, robiła pościg za naszym oddziałem. Musieliśmy się przerzucić na teren powiatu Bocheńskiego do wsi Łąkta Górna. Strat własnych żadnych nie było. Następną akcję przeprowadzono na szosie pomiędzy Łąkty Górną a Muchówką, gdzie zdobyto samochód osobowy, lecz Niemiec uciekł, a był już rozbrojony w pow. Limanowski. Odwetu na ludności miejscowej z tego powodu nie było. Dalszemi działaniami oddziału było odbijanie bydła kontyngentowego, w następujący sposób: dnia 17 VIII 44 r. był spęd bydła kontyngentowego w Bochni. Oddział nasz podzielił się na dwie grupy i zrobił zasadzki w lesie koło Pogwizdowa pod Bochnią. Pędzone bydło szosami do Bochni przez chłopów, było zabierane do lasu a chłop otrzymywał pokwitowanie z pieczęcią Oddziału że krowa została zarekwirowana dla wojska polskiego. Chłop zanosił takie pokwitowanie do punktu spędu bydła i tam musiano mu uznać rekwirację krowy, a wracając z Bochni musiał się zgłosić do umówionego punktu w lesie i krowę zabierał do domu wieczorem. Takim sposobem na punkcie pod Pogwizdowem

32-

Zarekwirowano i zwrócono gospodarzowi 40 sztuk bydła, a na punkcie w Połomiu Dużym 22 sztuki bydła w dniu 17 VIII 44 r. Na punkcie pod Pogwizdowem, brali udział w tej akcji: pseudonimy: „Drozd”, „Orlik”, „Mewa”, „Koniczynka” i „Gałązka” a zaś w Połomiu Duży. „Ryś”, „Mściciel”, „Kruk”, „Skowron”, „Jeleń”, „Al.” I „Indianin”. Podobną akcję przeprowadzono za kilka dni 19 VIII 44 r. pow. Limanowa na punkcie Lipnicka koło Ujanowic gdzie odbito Niemcom i zwrócono chłopom 17 szt. bydła. W podobny sposób przeprowadzano rekwirowanie zboża kontyngentowego z magazynów niemieckich w ten sposób, że wydawano pokwitowania z pieczęcią. Pieczęć taka dla oddziału z orłem polskim i napisem Ludowa Straż Bezpieczeństwa, wykonał własnoręcznie Kępa Jan - ps. „Młot” z Bytomska. Dokonywano również konfiskaty masła i serów w Mleczarniach w Rajbrocie i Królówce, ażeby nie dostały się w ręce niemieckie. Podczas jednej akcji zabierania masła i serów w Mleczarni w Królówce zginął Baczkowski Wiktor ps. „Kain”. Podczas jednej akcji zabierania zboża z magazynów niemieckich we wsi Leksandrowa koło Wiśnicza zginął dowódca tego oddziału Gminny Komendant S.Ch. i L.S.B. Szewczyk Leon ps. „Piorun” z Rozdziela. Zginął bez własną nieostrożność, gdyż sam bez rozeznania sprawy, wyskoczył na szosę, legitymować przechodzący oddział 17tu ludzi, którym jak okazało się byli Włosowcy stacjonujący w Wiśniczu a na noce wyprawiali się do pobliskich wsi na rabunek bydła chłopom.
Pozostali członkowie oddziału „Drozd”, „Koniczynka”, „Gałązka” i „Orzeł” którzy brali udział w zabieraniu zboża, pozostawieni rozkazem dowódcy „Pioruna” na miejscu 200 m od szosy. Po wystrzałach „Własowców”, zdążyli tylko porwać zwłoki „Pioruna” i odskoczyć w las nie zdążyli pomścić śmierci dowódcy. „Piorun” został uroczyście pochowany na cmentarzu w Muchówce. To stało się w dniu 27 października 1944 r. Jeszcze w miesiącu sierpniu 1944 r. odeszli po kryjomu z naszego oddziału z bronią dwaj członkowie: Rosiek Jan - ps. „Fajer” i Marzec Stanisław - ps. „Krejzy” i na własną rękę zaczęli dokonywać rabunku sklepów w Wojakowej pow. Brzesko. Przyłapani na rabunku sklepu w Wojakowej dnia 13-14 sierpnia 1944 r. zostali przez oddział AK rozstrzelani. Innych strat w ludziach nasz oddział nie miał do czasu wyzwolenia. Do działalności naszego oddziału zaliczamy jeszcze zabezpieczanie mienia społecznego jak np. urządzenie telefoniczne poczty, maszyny do pisania z urzędu gminy, zabezpieczenie bydła dworskiego w Łąkcie Górnej przed uprowadzeniem przez Niemców cofających się i rozdanie na przechowanie chłopom, ażeby po wyzwoleniu zwrócić dawnemu właścicielowi. Rozbicie magazynów gminnych w Trzcianie ze zbożem kontyngentowym i zabranie wszystkiego zboża około 20 ton, które Niemcy zamierzali spalić. Te akcje odbywały się pod koniec grudnia 44 r. i początkiem stycznia 45 r. Jeszcze w 1943 r. zostały spalone składy drzewa w Łąkcie Górnej, które Niemcy wywozili z naszych lasów na swój użytek. Akcji tej dokonali Bechowcy z terenu Królówki - Mucha Walenty i inni. W akcji zwalczania bimbrowni, zostało zniszczone 21 bimbrowni w Rozdzielu, Bytomsku, Żegocinie i Łąkcie Górnej i Dolnej przez nasz oddział specjalny. Karą chłosty ukarano w Rajbrocie gajowego do lasów chłopskich Bronniaka Feliksa, za nadgorliwą służbę Niemcom. A także i dwóch plotkarzy w Bytomsku za dekonspirowanie naszych organizacji jak również dwóch młodych chłopców, za udawanie partyzantów i okradanie sadów owocowych. Ostrzyżono 4 kobiety za współpracę i miłosne stosunki z Niemcami, a to: w Bytomsku Wójcik Katarzynę, w Łąkcie Dolnej dwie córki Piwowara i jedną w Muchówce. Oddział dokonał kilkakrotnych zniszczeń wykazów list kontygentowych i wykazów ludności wyznaczonej do Niemiec na roboty. U wszystkich sołtysów w gminie Trzciana i w Mleczarniach w Rajbrocie i Królówce wykazy opornych w odstawie mleka a także wykręcono i zabezpieczono maszyny mleczarskie, które po wyzwoleniu zostały zwrócone. Rozbrojenie dwóch policjantów granatowych. Holotę w Żegocinie i Chrzana w Połomiu. Szkolenie drużyn B.Ch. odbywały się w lasach okolicznych. Szkolili dowódcy drużyn, dowódcy plutonów i czasem członkowie oddziału specjalnego jak „Ryś”, „Orlik” oraz por. „Jastrzębiec”. Do scalenia B.Ch. z AK byliśmy przygotowani według wydanych nam instrukcji przez „Nadleśnictwo” i Komendę Pow. B.Ch. Ale do scalenia nie doszło Na naszym terenie. Ponieważ dowództwo AK nie chciało uznać naszych dowódców plutonów ani komendanta gminnego B.Ch. Sajdaka Stefana ps. „Ryś”, a na te stanowisko dawali swoich ludzi, przedwojennych policjantów obszarników i byłych B.B.W.R.-owców sanacyjnych. Od tej pory byliśmy z nimi w konflikcie gdyż nas oceniali że jedziemy na czerwonym byku przykryty czerwoną płachtą. Tak wyraził się do „Drozda” i „Jaskółki” jeden z ich oficerów ps. „Wiewiórka”. Gdy jechaliśmy furmankami, na rozbicie magazynów kontyngentowych w Trzcianie zastąpił nam drogę w Łąkcie Górnej oddział AK pod dowództwem „Indianina” byłego policjanta Błaszczyka i nie pozwalano nam jechać po zboże, ale nas była większość, więc oni ustąpili, a tej nocy obrabowali furmankę wiozącą towar z Bochni do Spółdzielni Spożywców w Żegocinie. To nas bardzo ubodło i oburzyło.

Ludowy Związek Kobiet i „Zielony Krzyż”. Przewodniczącą L.Z.K. była Janiczek Rozalia w Żegocinie, siostra „Jaskółki” powołana przez Sowinę Marię z Tarnawy. Należały do L.Z. Kobiet Dusiowa z Leszczyny, Wilkowa Katarzyna ps. „Wiśnia” z Żegociny, Aniela Rośkowa z Żegociny ps. „Rosa”, Anna Burkiewicz z Żegociny ps. „Estera”, Anna Kępowa z Żegociny ps. „Karmin” i inne których nie pamiętamy. Do Zielonego Krzyża należały: Mikulska Genowefa ps. „Stokrotka” w Łąkcie Górnej, Wanda Kępa ps. „Woń” w Łąkcie Górnej, Maduzia Stefania ps. „Malina”, Gądek Władysława ps. „Goździk”, Fąfara Julia ps. „Fiołek”, Matras Karolina ps. „Gergonia”, Krawczyk Janina ps. „Stokrotka” z Bytomska Rozalia Szewczyk ps. „Róża” ob. Pławecka, Pławecka Wiktoria ps. „Bławatek”, Karolina Sroka ps. „Kalina” ob. Orzeł, Sroka Franciszka ps. „Szybka” ob. Pławecka z Rozdziela.
Z Trzciany Romanówna Maria ps. „Marysia” ob. Lisowska, Romanówna Krystyna ps. „Łoska” ob. Szewczykowa, Sroka Waleria ps. „Wola” ob. Zięba z Rozdziela.
    Także placówki były we wszystkich wsiach. Były przeprowadzane dwa kursy sanitariuszek, jeden u Fąfary Jana w Bytomsku pod przewodnictwem dr. Studzienieckiego z Żegociny i drugi u Kępy Tadeusza ps. „Karpiel” który obsługiwała instruktorka sanitarna „Halina”. Apteczki dostarczył nam Dębosz Jan z ul. Józefa z Krakowa tak dużą ilość że starczyło bandaży, strzykawek, zastrzyków i innych lekarstw na wszystkie placówki w gm. Trzciana. Pan Dębosz przebywał na Letnisku w Żegocinie u Bilskich na Nowej Wsi i do pracy sanitarno-konspiracyjnej udzielał się bardzo chętnie za co mu wdzięczni są wszyscy mieszkańcy Żegociny. Konspiracyjnie skontaktowali się z Dęboszem „Jaskółka” i „Drozd” naszej Gajówki. Przydzielano materiały sanitarne do wszystkich wsi naszej gminy Trzciana. Wszystkie też członkinie L.Z.K. należały do Stronnictwa Ludowego przed wojną, a zaś Zielony Krzyż do organizacji „Wici”.
Do Młodego Lasu należała prawie wszystka młodzież, zakonspirowana w Bataljonach Chłopskich i Zielonym Krzyżu. Prowadzono tajne nauczanie młodzieży przygotowującej się do wstępu do szkół średnich w Bytomsku u Mroza Wojciecha. Wykładowcami byli chłopcy ze średnim Wykształceniem z oddziału spec. K.O.S. a w Rozdzielu prowadził tajne nauczania prof. Wróbel Stefan z oddziału AK który ukrywał się u Krawczyków za Lipami przy końcu roku 1944 wprowadził jedną drużynę do B.Ch. i sam był komendantem tej drużyny we wsi Rozdzielu, następnie zdał drużynę pod dowództwo naszego komendanta B.Ch. kol. Sajdaka Stefana ps. „Ryś”. A sam udzielał się bardzo chętnie w pracy konspiracyjno-doradczej, jak wyszkoleniem oddziałów B.Ch. Drugim punktem tajnego nauczania na terenie gminy Trzciana był profesor matematyki Marszałek Piotr, który wówczas mieszkał we wsi Łąkta Dolna u teściowej Dudzic. Nauczał niżej podanych absolwentów: Kaczmarczyka Jana obecnie inż. rolnik, Kaczmarczyka Jana inż. budowlany Łąkta Górna, Cebulanka - pielęgniarka Łąkta Dolna, Ferenc Stanisław - felczer - Leszczyna, Kłusek Stanisław - inż. Trzciana, Rybówna - ekonomia Trzciana, Kłusek - lekarz Trzciana, Królówna - liceum handlowe z Kamionnej, i wiele innych absolwentów, których nazwisk nie pamiętamy.

Gminna Komisja Oświaty i Kultury
Na terenie gminy Trzciana nie było podobnych komisji.
Gminna Komisja Gospodarcza
Instytucje, które pozostawały pod wpływami ludowców były: Spółdzielnia Spożywców „Społem” w Bytomsku, Łąkcie Górnej, Łąkcie Dolnej oraz w Leszczynie.

5) Agronomem Gminnym w gm. Trzciana był tak w ów czas zwany targownik, z którym nie współpracowano ponieważ był foldojczerem i działał szkodliwie na niekorzyść społeczeństwa w zabieraniu inwentarza żywego i zdawanie Niemcom, za co został skazany wyrokiem AK na śmierć przez powieszenie.

Gminna Komisja Samorządowa
Wójtem na terenie naszej gminy Trzciana był Ryba Jan, opinia względna ale współpraca z Leśniczówką słaba.

Gminny Referat Propagandy
Takiego działu my nie powoływali.

Inne dane sprawozdawcze
Na naszym terenie gm. Trzciana został powołany na gminnego kronikarza naszej organizacji Stawarz Jakub z Łąkty Dolnej, kroniki nie posiada ani żadnych zapisków. Materiały oddawane do nadleśnictwa Duszy Andrzeja ps. „Wiśnia” w Pogwizdowie. Były oddawane przez „Drozda” i „Jaskółkę”.

2) W 1944 r. wczesną wiosną u Wilka Karola ps. „Wóz” w Żegocinie odbyła się narada „Leśniczówki” L.S.B. na której to naradzie i polecenia przez Nadleśnictwo władz powiatowych powołano na wójta Szewczyka Kazimierza ps. „Karcz”, na zastępcę Babrala Tomasza z Łąkty Dolnej. Na komendanta posterunku powołano: Dudzica Leopolda ps. „Motyl” z Żegociny i drugiego komendanta Kubinę z Trzciany. Zadania łączników i korespondentów sprawowali Dziedzic Szymon ps. „Drozd” oraz Janiczek Józef ps. „Jaskółka” z Żegociny. Rozprowadzali prasę na powiat Limanowa, na ręce Marca Józefa ps. „Rola” powiatowego komendanta L.S.B. powiatu Limanowa od 1942 r. do 1945 r.

  

Źródło: Historia ruchu ludowego. Archiwum Koła ZBoWiD w Żegocinie

[powrót]