PAMIĘCI JANA PAWŁA II

Anna Łękawa

Był taki dzień

Był taki dzień niezapomniany,
Gdy dzwon Zygmunta z Wawelskiego Grodu
Głosem spiżowym całemu światu ogłosił smutną wieść,
Że odszedł od nas Papież Jan Paweł II
Nasz Wielki Rodak ukochany.
Zastygły w ciszy drzewa, umilkły śpiewy ptasie,
Trwogą okryły się serca nasze,
Świat cały oniemiał z żałości,
Bo odszedł od nas niestrudzony Pielgrzym,
Biały Apostoł pokoju, przebaczenia
I tej największej błogosławionej miłości.
Stojąc p od Krzyżem Chrystusa w wielkiej pokorze,
Dając niezwykłe świadectwo cierpienia,
W niespotykanym wymiarze.
A pośród tłumu narodów całego świata zebranych
Na transparentach ,,Santo Subito" słowa widniały.
Z nieutulonym żalem żegnał go cały światl
Każdy zakątek rodzinnej ziemi, każdy polski kwiat
I poszum wichru Ewangelię na Jego trumnie otworzył.
To polski wiatr ! Który przypłynął od Krzyża Giewontu,
Od gór ojczystych, od Jego umiłowanych Tatr.
A zamykając Świętą Księgę
Pocałunek ostatni złożył.
Choć umilkło serce Jego, wciąż jest żywy,
Wciąż jest z nami i z Domu Ojca nam błogosławi.
Monika Salabura

Kres podróży

Nasz rodaku.
Ty potrafiłeś dotrzeć do najdalszych krain,
I często twardych serc ludzkich.
Byłeś wzorem,
Nie tylko dla dzieci i młodzieży,
Ale też dla starszych.
Jak wielki biały ptak,
Chciałeś wziąć swe pisklęta
Pod skrzydła opieki,
Rozciągnięte nad całym światem.
Ty martwiłeś się o wszystkich ludzi.
Ty nazwałeś nas swoimi braćmi.
Ty wyciągałeś do nas rękę.
Wzywałeś do miłości, przebaczenia,
Zrozumienia drugiego człowieka.
Potem...
Cichutko grał wiatr
Na Placu Świętego Piotra.
Wszyscy złączeni zastygli w milczeniu.
Tylko z oczu ludzkich serc,
Często przymkniętych na zło,
Polały się łzy.
Cały świat płonął ogniem świec.
Wszyscy liczyli na cud.
Mieli nadzieję.
W tej jednej chwili...
Świat zatrzymał się w miejscu.
Twa księga życia została już spisana.
Ostatnia strona zamknięta.
Był płacz, szloch, łzy.
Cóż z tego?
Świat znów rozpoczął swój bieg,
Za niczym.
Czy wszyscy zapomnieli?
Dlaczego?

[wstecz]